Paramahamsa Jogananda - Autobiografia Jogina

Download Paramahamsa Jogananda - Autobiografia Jogina

Post on 02-Mar-2016

282 views

Category:

Documents

32 download

Embed Size (px)

DESCRIPTION

Ksiazka p.t. "Autobiografia Jogina" - Paramahamsa Jogananda.

TRANSCRIPT

  • 1

    PARAMAHANSA YOGANANDA

    AUTOBIOGRAFIA JOGINA

    LUDZIOM DOBREJ WOLI

    UMIEJCYM MYLE SAMODZIELNIE

    AUTOBIOGRAFIA

    JOGINA

    Autor powica t ksik

    pamici

    LUTHERA BURBANKA amerykaskiego witego

    SPIS TRECI

    Przedmowa W.Y. Evans-Wentza ............ 3

    Paramahansa Yogananda - jogin za ycia i po mierci (Zamiast wstpu do szstego wydania oryginau) ... 4

    Rozdziay:

    1. Moi rodzice i pierwsze lata ycia .........5

    2. mier mojej matki i mistyczny amulet .....10

    3. wity o dwch ciaach ........15

    4. Nieudana ucieczka w Himalaje ........18

    5. "wity zapachw" przedstawia mi swe dziwy ......24

    6. Tygrysi Swami ...........28

    7. wity unoszcy si w powietrzu .........32

    8. Najwikszy uczony Indii J.C. Bose ........35

    9. Szczliwy wity i jego kosmiczna mio ......39

    10. Spotykam swego Mistrza Sri Jukteswara .......43

    11. Podr dwch chopcw bez pienidzy do Brindabanu .........48

    12. Lata w pustelni mego Mistrza ........52

    13. wity, ktry yje bez snu ............65

    14. Doznanie kosmicznej wiadomoci ......69

  • 2

    15. Kradzie kalafiora. .............73

    16. Przechytrzanie gwiazd. ...........78

    17. Sasi i jego trzy szafiry. ..............83

    18. Mahometaski cudotwrca. ..........87

    19. Mj mistrz, bdc w Kalkucie, ukazuje si w Serampore .........90

    20. Nie jedziemy do Kaszmiru. ............92

    21. Jedziemy do Kaszmiru. ................95

    22. Serce kamiennego posgu. ..............100

    23. Uzyskuj uniwersytecki stopie. ...........103

    24. Zostaj mnichem Zakonu Swamich. ...........107

    25. Brat Ananta i siostra Nalini. ..............111

    26. Nauka Krija-Jogi. ....................114

    27. Zaoenie szkoy jogi w Ranczi. ...........118

    28. Kaszi na nowo urodzony i odnaleziony. ......122

    29. Rabindranath Tagore i ja porwnujemy swe szkoy....124

    30. Prawo cudw. ............127

    31. Spotkanie ze wit matk. ............132

    32. Przebudzenie Ramy ze stanu mierci. ..........137

    33. Babadi, wielki Chrystusowy jogin wspczesnych Indii.....141

    34. Materializacja paacu w Himalajach ...........145

    35. Chrystusowe ycie Lahiri Mahasayi ..........151

    36. Zainteresowanie Babadi Zachodem ...........157

    37. Jad do Ameryki ................162

    38. Luther Burbank - wity wrd r ........166

    39. Katolicka stygmatyczka Teresa Neumann .......169

    40. Wracam do Indii ..............173

    41. Idylla w Poudniowych Indiach ............177

    42. Ostatnie dni z guru .................182

    43. Zmartwychwstanie Sri Jukteswara ..........188

    44. Z Mahatm Gandhim w Wardha ............198

    45. Bengalska "Radoci Przepojona Matka" .....206

    46. Jogini, ktra nigdy nie je ................209

    47. Powracam na Zachd ..................214

    48. W Encinitas w Kalifornii ................216

    49. Lata 1940-1951 .................218

    Przypisy...........224

  • 3

    PRZEDMOW A ktr napisa W.Y. Evans-Wentz, M.A., D.Lii., D.Sc. Jesusa College Oxford - autor dzie:

    The Tibetan Book of the Dead (Tybetaska Ksiga Umarych), Tibet a Great Yogi Milarepa (Wielki jogin Tybetu Milarepa), Tibetan Yoga and Secret Doctrines (Tybetaska joga i doktryny tajemne) itd.

    Szczegln warto autobiografii Yoganandy stanowi to, e naley ona do nielicznych ksiek angielskich o mdrcach Indii napisanych nie przez dziennikarza lub cudzoziemca, lecz przez ich rodaka, ktry przeszed przez te same wiczenia - krtko mwic, e jest to ksika o joginach napisana przez jogina, jako relacja naocznego wiadka o niezwykym yciu i wadzach wspczesnych hinduskich witych, ksika ta ma znaczenie zarwno aktualne jak i niezalene od czasu. Znakomitemu autorowi, ktrego miaem przyjemno spotyka zarwno w Indiach jak i w Ameryce, kady czytelnik wyrazi swe uznanie i wdziczno. Wrd ogoszonych na Zachodzie dzie niezwyky dokument jego ycia naley niewtpliwie do ksiek najpeniej odsaniajcych gbi hinduskiego umysu i serca.

    Miaem zaszczyt spotka si z jednym z mdrcw, o ktrych yciu opowiada ta ksika - z Sri Jukteswarem Giri. Podobizna tego czcigodnego witego znajduje si na karcie tytuowej mej ksiki: Tibetan Yoga and Secret Doctrines. Z Sri Jukteswarem zetknem si po raz pierwszy w Puri, w Oryssie, nad Zatok Bengalsk. By wwczas kierownikiem spokojnej aszramy, pooonej blisko morza: zajmowa si gwnie wiczeniem duchowym modych uczniw. W rozmowie objawia ywe zainteresowanie dobrobytem mieszkacw Stanw Zjednoczonych, jak rwnie obywateli Anglii, wypytywa mnie o rne odlege sprawy, w szczeglnoci dotyczce Kalifornii i jego gwnego ucznia Paramahansy Yoganandy, ktrego w r. 1920 skierowa jako swego wysannika na Zachd.

    Sri Jukteswar mia szlachetn twarz i gos, mi powierzchowno i godnym by uwielbienia, ktrym go zwolennicy otaczali, kady, kto go pozna, niezalenie od tego czy nalea do jego rodowiska, ywi dla niego najwyszy szacunek. ywo przypominam sobie jego wysok, prost, ascetyczn posta, ubran w barwion szafranem szat, gdy sta u wejcia do pustelni, aby mnie powita. Wosy jego byy dugie i nieco krcone, a twarz okolona brod. Ciao jego byo muskularne i mocne, lecz zarazem szczupe i zgrabne, a jego chd by energiczny. Za miejsce swego ziemskiego pobytu obra wite miasto Puri, dokd tumy pobonych Hindusw przybywaj w pielgrzymce do sawnej wityni Dagannatha, "Pana wiata". W Puri take w 1956 r. Sri Jakteswar zamkn po raz ostatni swe oczy i odszed, wiedzc, e inkarnacja jego dobiega triumfalnie koca.

    Ciesz si, e mog zawiadczy o niezwykym charakterze i witoci Sri Jukteswara. Trzymajc si z dala od tumu, odda si bez zastrzee i w spokoju temu ideaowi ycia, ktry obecnie ucze jego Paramahansa Yogananda opisa na wieki.

    W.Y.Evans-Wentz

  • 4

    *

    PARAMAHANSA YOGANANDA, JOGIN ZA YCIA I PO MIERCI (Zamiast wstpu do szstego wydania oryginau)

    Paramahansa Yogananda wszed w stan mahasamadhi (ostateczne wiadome opuszczenie ciaa) w dniu 7 marca 1952 r. w Los Angeles w Kalifornii, po wygoszeniu przemwienia na bankiecie ku czci ambasadora Indii H.B. Binay R. Sena. Odejcie ukochanego jogina zostao opisane w "Self-Realization Magazine" z maja 1952 r. oraz w tygodniku "Times" z 4 sierpnia 1952 r.

    Wielki to nauczyciel wiata wartoci jogi jako naukowej metody urzeczywistnienia Boga w sobie nie tylko za ycia, ale take po mierci. W cigu tygodni po jego odejciu niezmieniona jego twarz janiaa boskim blaskiem, nie wykazujc adnych oznak rozkadu.

    Mr. Harry T. Rowe, dyrektor kaplicy przedpogrzebowej w Los Angeles (Forest Lawn Memoria Park), gdzie czasowo zoono ciao wielkiego mistrza, nadesa stowarzyszeniu Self Realization Fellowship list notarialnie potwierdzony, w ktrym m.in. stwierdzi:

    "Brak jakichkolwiek widzialnych oznak rozkadu w martwym ciele Paramahansy Yoganandy stanowi najbardziej niezwyky przypadek w naszej praktyce... Nawet w dwanacie dni po jego mierci nie dostrzeono adnych przejaww fizycznego rozpadu w jego ciele... Skra nie wykazywaa adnych zmian, a na tkankach nie byo widzialnych oznak wyschnicia. Ten stan doskonaego przechowywania si ciaa, o ile nam wiadomo z kroniki kostnicy, jest zupenie niezwyky.

    W chwili przyjcia ciaa personel kostnicy spodziewa si dostrzec przez szklane wieko pokrywy zwyke oznaki postpujcego rozkadu ciaa. Zdziwienie nasze byo coraz wiksze, gdy mija dzie za dniem nie przynoszc adnych dajcych si zauway zmian w obserwowanym ciele. Ciao Yoganandy pozostawao najwyraniej w stanie nie podlegajcym zmianom... Ciao nie emanowao nigdy zapachu waciwego rozkadowi... wygld fizyczny Yoganandy w dniu 27 marca, to jest w chwili zaoenia brzowej pokrywy, by taki sam jak w dniu 7 marca. W dniu 27 marca wyglda rwnie wieo i tak samo nietknity przez procesy rozkadu jak w nocy swego zgonu. W dniu 27 marca nie byo adnych podstaw do twierdzenia, e ciao jego w jakiejkolwiek widzialnej formie ulego rozkadowi. Na tej podstawie stwierdzamy ponownie, e przypadek Paramahansy Yoganandy jest jedyny i wyjtkowy w naszej praktyce".

  • 5

    ROZDZIA I

    Moi rodzice i pierwsze lata ycia Od wiekw charakterystyczn cech kultury Indii byo i jest poszukiwanie prawd ostatecznych oraz

    zwizany z tym poszukiwaniem stosunek ucznia do swego Guru1. Moja wasna cieka doprowadzia mnie do mdrca o Chrystusowej postawie, ktrego pikne ycie doskonalone byo w cigu wiekw. By on jednym z tych wielkich mistrzw, ktrzy s prawdziwym bogactwem Indii. Pojawiajc si w kadym stuleciu stworzyli oni prawdziwe przedmurze, osaniajce ich kraj przed losem Babilonii i Egiptu.

    Najdawniejsze moje wspomnienia cz si z archaicznymi rysami mej poprzedniej inkarnacji. Pojawiay si wrd nich wyrane obrazy z odlegego ycia jogina2 wrd himalajskich niegw. Te przebyski przeszoci, dziki jakiemu bezwymiarowemu wzowi, pozwalay mi zarazem mie przebyski przyszoci.

    Nie zniky z mej pamici upokorzenia wynikajce z bezsilnoci niemowlcego wieku. Peen rozalenia uwiadomiem sobie, e nie potrafi chodzi ani wypowiada si swobodnie. Podnosia si we mnie fala gorcej modlitwy, ilekro zdawaem sobie spraw z mej cielesnej bezradnoci. Silne moje ycie emocjonalne przybierao w mych mylach form sw rnych jzykw. W tym wewntrznym pomieszaniu jzykw mj such przyswaja sobie stopniowo rozbrzmiewajce dokoa dwiki mego ojczystego jzyka bengalskiego. Czarujcy jest krg niemowlcego umysu! - ograniczajcy si zdaniem dorosych do zabawek i palcw u ng.

    Psychologiczny ferment i to nie poddajce si ciao doprowadzay mnie czsto do uporczywego krzyku. Przypominam sobie oglne oszoomienie rodziny z powodu tej rozpaczy. Cisn si rwnie inne, szczliwsze wspomnienia: pieszczoty matki, pierwsze prby wyseplenienia kilku sw i stawiania niepewnych krokw. Te pierwsze triumfy, cho zwykle szybko si o nich zapomina, s jednak naturaln podstaw zaufania czowieka we wasne siy.

    Te moje tak daleko sigajce wspomnienia nie s czym wyjtkowym. Wiadomo o wielu joginach, e zachowali nieprzerwan wiadomo siebie pomimo dramatycznego przejcia przez mier i narodziny. Gdyby czowiek by tylko ciaem, to utrata ciaa byaby kresem jego poczucia tosamoci. Jeli jednak prorocy mwi prawd, to w cigu tysicy lat czowiek w istocie swej ma niemierteln natur. Trway orodek ludzkiego poczucia odrbnego "ja" jest tylko przejciowo zwizany ze zmysowym postrzeganiem.

    Chocia wydaje si to dziwne, wyrana pami okresu niemowlcego nie jest tak rzadka. W cigu podry po wielu krajach syszaem mnstwo tego rodzaju wspomnie z ust prawdomwnych mczyzn i kobiet.

    Urodziem si w styczniu 1893 roku w Gorakhpur, w pnocno-wschodniej Indii, w pobliu Himalajw. Upyno mi tam osiem pierwszych lat ycia. Byo nas omioro dzieci: czterech chopcw i cztery dziewczta. Ja, Mukunda Lal Ghosh3, byem drugim synem a czwartym dzieckiem.

    Ojciec i matka byli Bengalczykami z kasty kszatriw4. Oboje obdarzeni byli witobliw natur. Ich wzajemna mio, spokojna i szlachetna, nie wyraaa si nigdy w sposb pochy. Doskonaa harmonia rodzicw bya orodkiem spokoju wrd ruchu i zgieku omiu ywotnych dzieciakw.

    Ojciec, Bhagabati Charan Ghosh, by peen dobroci, powany, a czasem surowy. Kochalimy go gorco, lecz - my dzieci - zachowywalimy peen szacunku dystans. Jako wybitny matematyk i logik kierowa on si gwnie swym intelektem. Matka bya jednak krlow naszych serc i nauczaa nas tylko mioci. Po jej mierci ojciec przejawia wicej ze swej wewntrznej tkliwoci. Zauwayem wwczas, e czsto jego spojrzenie przeistaczao si w spojrzenie mej matki.

    W obecnoci matki wczenie zakosztowalimy gorzko-sodkiej znajomoci z pismami witymi. Z opowieci Mahabharaty i Ramajany5 czerpaa ona obficie przykady na poparcie wymaga dyscypliny. Nauczanie i karanie szy rka w rk.

    Matka codziennie dawaa wyraz szacunku dla ojca, ubierajc nas starannie po poudniu na jego przywitanie, gdy wraca z biura do domu. Zajmowa on stanowisko wiceprezydenta Kolei Bengalsko-Nadpuraskiej, ktra bya jedn z najwikszych kompanii w Indiach. Praca jego wymagaa podrowania i dlatego w cigu mego dziecistwa rodzina nasza przebywaa w kilku miastach.

    Matka miaa hojn do dla potrzebujcych. Ojciec rwnie by usposobiony do ludzi yczliwie, jednake jego szacunek dla prawa i porzdku rozciga si take na budet. Pewnego razu w cigu dwu tygodni matka wydaa na ywienie ubogich wicej ni wynosi miesiczny dochd ojca.

    - O jedno tylko ci prosz, utrzymaj dobroczynno w rozsdnych granicach. - Nawet ta agodna nagana z ust ma bya dla matki bolesna. Wezwaa dorok, niczym nie dajc pozna dzieciom o nieporozumieniu.

    - Do widzenia. Odjedam do domu mej matki! - Staroytne ultimatum!

    1 Objanienia wyrazw znajduj si na kocu ksiki.

  • 6

    Zdumieni, podnielimy lament. W tym momencie pojawi si nasz wujek, szeptem udzieli ojcu jakiej mdrej rady, przechowywanej niewtpliwie od wiekw. Ojciec wypowiedzia kilka pojednawczych zda, a matka ku naszemu szczciu odesaa dorok. Tak si skoczyo jedyne nieporozumienie pomidzy moimi rodzicami, jakie kiedykolwiek zauwayem. Przypominani sobie jednak pewn charakterystyczn rozmow:

    - Prosz ci, daj mi dziesi rupii dla nieszczliwej kobiety, ktra wanie przysza. - Umiechem matka popieraa prob.

    - Dlaczego dziesi rupii? Wystarczy jedna - na swoje usprawiedliwienie ojciec doda: - Gdy mj ojciec i dziadek zmarli nagle, poznaem po raz pierwszy smak ubstwa. Caym moim niadaniem przed pjciem do szkoy, oddalonej o kilka mil, by may banan. Pniej, na uniwersytecie, znalazem si w takiej potrzebie, e zwrciem si do bogatego sdziego z prob o pomoc w wysokoci jednej rupii na miesic. Odmwi mi, twierdzc, e i jedna rupia to duo.

    - Jake gorzko wspominasz odmow tej jednej rupii! - Serce matki prdko znajdowao argumenty. - Czy chcesz, aby take ta kobieta wspominaa z blem twoj odmow dziesiciu rupii, ktrych pilnie potrzebuje?

    - Wygraa! - z niemiertelnym gestem pokonanych maonkw ojciec otwar portfel. - Masz tu dziesi rupii. Daj jej to z moj dobr wol.

    Na kad now propozycj ojciec mwi najpierw "Nie". Jego postawa w stosunku do obcej kobiety, ktra tak szybko zdobya sobie yczliwo matki, bya przejawem zwykej ostronoci. Niech do wyraania natychmiastowej zgody - niech typowa dla francuskiego umysu na Zachodzie - jest w rzeczywistoci honorowaniem zasady "naleytego namysu". W sdach swych ojciec by bardzo rozumny i peen rwnowagi. Jeli potrafiem ktrkolwiek z mych licznych prb poprze jednym lub dwoma susznymi argumentami, to zawsze umoliwia mi osignicie przedmiotu mych pragnie - czy to wycieczki wakacyjnej, czy nowego roweru.

    Od dzieci swych w pierwszych ich latach ojciec wymaga cisej dyscypliny, lecz i w stosunku do siebie przestrzega postawy prawdziwie spartaskiej. Nie bywa na przykad nigdy w teatrze; wytchnienia szuka w rnych duchowych wiczeniach i w czytaniu Bhagawad Gity6. Unika wszelkiego zbytku; w jednej parze starych butw potrafiby chodzi tak dugo, a stayby si cakiem do niczego. Synowie jego kupowali samochody, gdy weszy w powszechne uycie, lecz on sam jedc stale codziennie do biura zadowala si tramwajem. Gromadzenie pienidzy dla zdobycia wadzy obce byo jego naturze. Kiedy po reorganizacji banku miasta Kalkuty zrezygnowa z nalenych mu korzyci. Pragn po prostu w wolnym czasie wypenia obywatelski obowizek.

    W kilka lat po przejciu ojca na emerytur buchalter angielski przeprowadzi rewizj ksig kompanii kolei Bengalsko-Nadpurariskiej. Ze zdumieniem stwierdzi, e ojciec nigdy nie zgasza si po nalene mu premie.

    - Wykonywa prac za trzech ludzi - owiadczy buchalter kompanii. - Naley mu si 125.0...